Poradnik SitPup
Jak zacząć jako petsitter
Większość poradników przeskakuje od razu do marketingu. Pierwsze rezerwacje są łatwiejsze, niż się wydaje, a to, co ludzie naprawdę psują, to ceny i formalności, które odkładają na później.
8 min czytania
Powiązana strona SitPup: System rezerwacji dla petsitterów
Ustal, co faktycznie oferujesz
Zaczynanie od wszystkiego to najczęstszy błąd. Krótkie wizyty, wyprowadzanie psów, opieka dzienna i pobyty nocne to różne zajęcia, z różnym zaangażowaniem czasu, różnym ryzykiem i różnymi cenami. Oferowanie wszystkich czterech od pierwszego dnia oznacza uczenie się wszystkich czterech naraz.
Wybierz jedno albo dwa, które zrobisz dobrze i pogodzisz z obecnymi obowiązkami. Pobyty nocne płacą lepiej za rezerwację, ale zabierają wieczory; krótkie wizyty mieszczą się obok pracy, tylko musi ich być więcej, żeby się zsumowały.
- Jakie zwierzęta: tylko psy, psy i koty, czy też małe zwierzęta
- Gdzie: u Ciebie, u klienta, czy w obu miejscach
- Jak daleko dojeżdżasz, co po cichu ustala Twoją stawkę godzinową
- Czy bierzesz zwierzęta niewykastrowane, reaktywne albo na lekach, ustalone teraz, a nie w trakcie zapytania
Ustal ceny, których się obronisz
Zaniżanie cen to najszybsza droga do wypalenia, a podnoszenie ich obecnym klientom jest znacznie trudniejsze niż start od trochę wyższego poziomu. Sprawdź, ile biorą opiekunowie w okolicy, a potem wyceń pracę, a nie godzinę: pobyt nocny to nie osiem godzin pracy, tylko cały Twój wieczór i wolny pokój.
Zdecyduj, jak rozliczasz każdą usługę, zanim komukolwiek podasz cenę. Pobyty zwykle za noc, krótkie wizyty za wizytę, opieka dzienna za dzień albo za godzinę. Mieszanie tego w trakcie rozmowy to moment, w którym wyceny się rozjeżdżają.
Wbuduj dodatki od razu: wyższą stawkę weekendową i świąteczną, minimalną liczbę nocy przy pobytach i inną cenę za drugie zwierzę z tego samego domu. Dodawanie ich później wygląda jak podwyżka; od początku to po prostu Twój cennik.
Ogarnij formalności przed pierwszą rezerwacją
Nic z tego nie jest ekscytujące i wszystko jest tańsze do zrobienia, zanim coś pójdzie nie tak, niż potem.
- 1
Sprawdź, jakiej rejestracji wymaga Twój kraj
Przepisy o pet sittingu, opiece domowej i zezwoleniach na działalność ze zwierzętami różnią się mocno między krajami, a czasem między gminami. Szczególnie opieka domowa bywa gdzieniegdzie licencjonowana, więc sprawdź własne przepisy zamiast kopiować porady napisane dla innego kraju.
- 2
Sprawdź ubezpieczenie
Istnieje ubezpieczenie OC specjalnie dla opieki nad zwierzętami i to ono decyduje, czy zły dzień skończy się źle, czy zamknięciem firmy. Zapytaj, co obejmuje, jeśli zwierzę zostanie ranne, ucieknie albo zniszczy coś w domu klienta.
- 3
Spisz swój regulamin
Odwołania, spóźniony odbiór, co się dzieje, gdy zwierzę potrzebuje weterynarza i kto za to płaci. Dwa akapity wystarczą. Spisane usuwa niezręczną rozmowę później.
- 4
Zdecyduj, jak przyjmujesz pieniądze
Kiedy wystawiasz rachunek, co akceptujesz i czy bierzesz zadatek przy dłuższych pobytach. Konsekwencja ma tu większe znaczenie niż wybrana metoda.
Zrób jedno miejsce, do którego trafiają rezerwacje
Nie potrzebujesz strony internetowej na start, a jej budowanie to popularny sposób na spędzenie trzech tygodni bez przyjmowania rezerwacji. Potrzebujesz jednego linku, który wyślesz i który odpowie na oczywiste pytania oraz zbierze kompletne zapytanie.
Strona rezerwacji to robi: Twoje usługi, ceny, dostępność i formularz, pod własnym adresem. Ustaw ją, zanim komukolwiek powiesz, że zaczynasz, żeby pierwsza pytająca osoba dostała link, a nie rozmowę.
SitPup daje taki link w planie Free: stronę rezerwacji pod własnym adresem, z usługami, cenami i dostępnością oraz formularzem zbierającym dane pupila. Bez strony internetowej, bez hostingu i bez prowizji od rezerwacji.
Zdobądź pierwsze rezerwacje
Pierwsi klienci prawie nigdy nie biorą się z marketingu. Biorą się od ludzi, którzy już Cię znają, i z miejsc, w które właściciele zwierząt w Twojej okolicy i tak zaglądają. Miej link do SitPup gotowy, zanim zaczniesz pytać, żeby każda z tych okazji zamieniła się w zapytanie, a nie w rozmowę.
- Powiedz znajomym, konkretnie i raz, zamiast wrzucać ogólnikowy post
- Lokalne grupy na Facebooku, gdzie co tydzień ktoś prosi o polecenie opiekuna
- Weterynarze, groomerzy i sklepy zoologiczne, których stale pytają o polecenia
- Miejsca spacerów z psami, o porach, gdy są tam stali bywalcy
- Wizytówka Google, darmowa i wrzucająca Cię w lokalne wyniki na mapie
Poproś każdego z pierwszych klientów o krótką opinię, póki jest zadowolony i pamięta szczegóły. Opinii nie da się nadrobić później, a pierwszych pięć znaczy więcej niż kolejnych pięćdziesiąt.
Notuj od pierwszej rezerwacji
Cokolwiek wybierzesz, zapisuj te same dane przy każdym pobycie: daty, zwierzak, kontakt do właściciela, co ustaliliście i ile zapłacił. Przy trzeciej rezerwacji wydaje się to zbędne, przy dwudziestej jest niezastąpione.
Spróbuj odpowiedzieć, pół roku później, ile dokładnie policzyłeś wracającemu klientowi poprzednim razem. Jeśli odpowiedź siedzi w czacie, zniknie dokładnie wtedy, gdy będzie potrzebna.
Każde zapytanie w SitPup zapisuje się z datami, zwierzakiem, klientem i ustaleniami, a rezerwacje telefoniczne dodasz ręcznie, więc od pierwszego dnia wszystko jest w jednym kalendarzu.
Najważniejsze wnioski
- Zacznij od jednej albo dwóch usług, nie od czterech; każdej trzeba się nauczyć.
- Wyceniaj pracę, a nie godzinę, i wbuduj stawki weekendowe oraz minimalny pobyt od razu.
- Sprawdź przepisy i licencje obowiązujące w Twoim kraju, bo mocno się różnią.
- Ustaw jeden link do rezerwacji, zanim ogłosisz, że zaczynasz; strona SitPup jest darmowa i zajmuje popołudnie.
- Pierwsi klienci biorą się od znajomych i z lokalnych grup, nie z marketingu.
- Od pierwszej rezerwacji notuj te same dane, łącznie z kwotą.
Najpierw ustaw swój link do rezerwacji
Zanim komukolwiek powiesz, że zaczynasz, miej jeden link pokazujący usługi i zbierający kompletne zapytania.